Czeski sen, czyli jak sprzedawać (nie)oszukując ludzi?

27 stycznia




W ostatnim czasie spostrzegłem, że społeczeństwo coraz częściej kupując produkt lub usługę nie podejmuje decyzji świadomie. W głównej mierze decyduje o tym wpływ formy i rodzaju przekazu, jaką jest świetnie ubrana otoczka kampanii reklamowej. Nie jest to odkrycie, bo to rzecz całkiem wiadoma, jednak uważam, że powinno się bardziej przyjrzeć temu zjawisku.

Skoro lubimy zarabiać przez skuteczną sprzedaż - tu słowa kieruję przede wszystkim do handlowców - musimy skoncentrować się nie na samym produkcie lub usłudze, ale na sile naszego przekazu opierającego się na potrzebach naszych klientów. Tytuł wpisu, tj.: "Czeski sen, czyli jak sprzedawać (nie)oszukując ludzi?" może budzić uczucie kontrowersji, jednak odnosi się do jak najbardziej codziennego zjawiska. Użyłem w nim nazwy filmu, który powinien obejrzeć każdy marketingowiec, każdy handlowiec i każdy, kto zajmuje się obsługą klienta. W wielkim skrócie - film ukazuje kampanię reklamową powstającego hipermarketu. Niby nic nadzwyczajnego, kampania jak kampania - banery, wzmianki w prasie, oklejone busy czy tramwaje. Jednak użyte hasła promocyjne są niemalże perfekcyjnym dowcipem dla konsumpcyjnego umysłu. Można wręcz pomyśleć, że symptom wyboru to kpina. Film pokazuje, że pomimo sloganów takich jak: "nie idźcie tam", "nie kupujcie tam", "najdroższy hipermarket", grono osób wyczekiwało otwarcia, według nich niezwykle ciekawego hipermarketu, który finalnie jednak nigdy nie był w planach i nie powstał.

Jak wykorzystać takie zjawisko w sprzedaży? Przede wszystkim słuchać klienta i wyciskać z niego maksymalnie oczekiwania, abyśmy mogli przyznać mu rację, że właśnie taki produkt czy usługę możemy zaproponować, że tego właśnie chce. Przecież lubimy kupować rzeczy, które mają spełnić nasze wymagania, a czy spełnią? Każdy konsument jest inny, ma różne oczekiwania. Jeden w markecie elektronicznym będzie poszukiwał 39 calowego telewizora, w białym kolorze, taki, który łatwo zawiesić na ścianie, a drugi będzie szukał 39 calowego telewizora w technonogi LED, z funkcją Smart TV i 5 złączami HDMI. Należy mądrze wybadać potrzeby.

Dlaczego w tytule posta wpisałem "(nie)oszukując"? Jest to celowy zabieg, który przede wszystkim ma przykuć uwagę czytelnika, czyli właśnie Ciebie, ale jest też odwołaniem do tego, że oszukujemy samych siebie kierując uwagę w stronę przeciwieństw, zaprzeczeń, negacji. Prawdopodobnie dlatego, że bardzo się wyróżniają na tle grzecznych, dobrze ułożonych i zaprojektowanych haseł, obrazów. Jednak czy zawsze będzie to skuteczne? Pozostawiam temat do przemyślenia dla każdego z Was.

  • Udostępnij:

Wpisy, które mogą Ci się spodobać...

0 komentarze